Przygoda życia w Wietnamie

Wietnam jest krajem o burzliwej historii i zawirowaniach politycznych, które ciągnęły się przez setki lat. O wpływy w tym kraju walczyły największe światowe potęgi, za nic mając fakt, że mieszkali tu ludzie z własnymi tradycjami, kulturą i społeczeństwem. Wiele moglibyśmy nauczyć się od Wietnamczyków – odwagi, wytrwałości, konsekwencji i umiejętności radzenia sobie w nawet tragicznych warunkach. Dzisiaj sytuacja tego kraju znacznie się poprawia, a mieszkańcy zaczęli utrzymywać się również z turystyki. Ceny są bardzo przystępne, więc do Wietnamu podróżuje cała masa osób, która praktykuje ‘low cost travelling’ – pojechaliśmy więc i my! Dziś opowiemy Wam o tej wycieczce i trasie, jaką przebyliśmy. Mocno zachęcamy do wizyty w Wietnamie – dlaczego warto tu przyjechać? Przeczytajcie naszą relację!

Noc w Hanoi
W stolicy Wietnamu proponujemy spędzić nie więcej niż dwa dni, bo o wiele więcej ciekawych rzeczy da się zrobić poza nią. Oczywiście wiele też zależy od sposobu, w jaki lubicie podróżować – nam znudziły się już miejskie klimaty, chociaż trzeba przyznać, że stolica Wietnamu jest bardzo ciekawa. Patrząc tylko na architekturę dostrzeżemy wpływy zarówno chińskie, jak i francuskie (pozostałości po kolonialnych czasach), tradycyjne wietnamskie budownictwo i nowoczesne budowle. Hanoi się rozwija, co zobaczymy po ilości placów budowlanych i żurawi. Chodząc po mieście co krok natkniemy się na różnorakie place i pomniki pamięci, galerie sztuk i miejsca opowiadające historie wietnamskich żołnierzy i stoczonych na ulicach walk. Może to być trochę przytłaczające, ale z drugiej strony też inspirujące. Samo Muzeum Ho Chi Minha ma kilka oddziałów, a jego wizerunek pojawia się w wielu miejscach. W Hanoi otworzono bardzo ciekawe muzeum, które szczerze nas zaintrygowało – Wietnamskie Muzeum Kobiet. Zostało one poświęcone wietnamskim żołnierkom oraz bohaterkom narodowym, a także wystawy ogólne o wietnamskich kobietach, ich roli w domu, tradycyjnych strojach. Wietnamskie Muzeum Kobiet to też sprawnie działające centrum kultury i edukacji, naprawdę warto tam zajrzeć. Poza Hanoi warto wybrać się do Ho Chi Minh City (które dawniej nazywało się Sajgonem), ośrodek finansów i gospodarki Wietnamu i tzw. stolica zjednoczonego Wietnamu. To ekscytujące miasto, w którym lepiej nie przyznawać się, że jesteście fanami polityki USA... Najładniejszą panoramę zobaczycie z wieży Bitexo.

Cud natury – Zatoka Ha Long
My jednak jak najszybciej chcieliśmy zobaczyć malowniczą zatokę Ha Long, która często pojawia się na różnorakich listach cudów natury. Rzeczywiście, krajobrazy z Ha Long są wręcz nieprawdopodobne! Cały archipelag składa się prawie z 2000 zamieszkałych i bezludnych wysp i wysepek, całkiem dobrze skomunikowanych. Do niektórych można dostać się tylko łódką, ale większe są połączone mostami i regularnie jeżdżą tam autobusy. W ogóle, jeśli chodzi o komunikację miejską w Wietnamie to działa świetnie, wiele krajów mogłoby brać przykład z tak wzorowej organizacji. Ale skupmy się na zatoce – w dosłownym tłumaczeniu oznacza „zatokę zstępujących smoków”, a wzięło się to z legendy o ogromnym morskim wężu, jaki ponoć pływał w tutejszych wodach. To właśnie tu narodził się azjatycki wizerunek smoka-węża, który znamy z wielu chińskich festiwali! Co można robić w zatoce Ha Long? Wiemy, czego lepiej nie robić – widząc turkusową wodę, lepiej unikać zanurzania się w niej w tej samej sekundzie. Niestety, plaże w Wietnamie dzielą się na te rajskie oraz na śmietniki. Lepiej zaczekać i upewnić się, czy woda, w której zamierzamy pływać jest bezpieczna. Natomiast w Ha Long możemy wybrać się na wycieczkę po jaskiniach, skorzystać ze spływu kajakowego, pogubić się w gęstych tropikalnych lasach, wziąć udział w zajęciach Tai Chi albo zwiedzać tzw. pływające wioski. No właśnie, co to są pływające wioski? Jeśli czasem zdarza Wam się oglądać filmy dokumentalne o Wietnamie, na pewno kojarzycie obrazek z tzw. targu na łódkach. Wygląda to mniej więcej tak, że w drewnianych domkach na palach sprzedawcy wystawiają swój towar, a ludzie podpływają do nich na małych łódeczkach i robią zakupy. Czasem sprzedaje się też z łódek. A kupić można tam dosłownie wszystko. Na takie widoki warto się nastawić w Ha Long – nas fascynowało stanie w korku łódek! W Ha Long powstały cztery pływające wioski: Cua Van, Ba Hang, Cong Tau and Vong Vieng, w których prócz handlu ludzie stworzyli sobie warunki do normalnego życia. Jedzenie i wodę sprowadzają z lądu, ale szkoła i świątynie są już na wodzie. Fenomenalne przeżycie!

Autor