Egzotyczna wycieczka do Birmy

Podróżujemy do krajów Azji Południowo-Wschodniej dużo i z chęcią. Tajlandia, Wietnam czy Singapur to już stałe punkty egzotycznych wycieczek. Chiny nas ciekawią, ale odstraszają wielkością i niezrozumiałym językiem, a Japonia bywa za droga. Pięknym i mistycznym kierunkiem do odwiedzenia jest Birma, dawniej znana jako Myanmar. Kraj pagód, zachodów słońca i setek miejsc do odkrycia. Niewiele podróżników poświęca Birmie swoje myśli – przez lata to państwo izolowało się od reszty świata i skutecznie pilnowało swoich tajemnic. Dlaczego warto wybrać się do Birmy? W jakie miejsca trzeba zobaczyć?

Kraj o dwóch nazwach

Myanmar to kraj o dużym zróżnicowaniu krajobrazowym i architektonicznym. Dzięki temu można o nim powiedzieć jako o jednym z najciekawszym na świecie. Obraz, który nieodłącznie kojarzy się z Birmą to mnisi w czerwonych strojach siedzący u stóp finezyjnych ceglanych pagód o zachodzie słońca. Taką Birmę możecie zobaczyć na własne o czy – i nie są to zdjęcia koloryzowane w popularnym programach do obróbki graficznej. Birma jest po prostu piękna: Od ośnieżonych himalajskich szczytów górskich po rozległe podwodne rafy tętniące bogatym podwodnym życiem, przez miasta wypełnione świątyniami. Jak mogliśmy nie podróżować do Birmy wcześniej?

Himalajskie miasto Putao: koniec świata dla tych, którzy potrzebują adrenaliny
Odizolowane miasto Putao nie jest kierunkiem dla każdego zwiedzającego. Ten himalajski region opisany jest jako jedna z "ostatnich granic" na Ziemi, uwodzi atmosferą doświadczenia krańca świata. Nie spotkasz tu zbyt wielu turystów, co dla wyczynowców jest motywacją do wycieczki. Lot do Putao, najbardziej wysuniętego miasta na północ w stanie Kachin, przybliży ciężko poruszających się piechurów o jeden krok do najbardziej surowej i tajemniczej góry w Myanmarze. Hkakabo Razi jest sięgającym 5,881 metrów wysokości kolosem. Można go dostrzec z bazy pod Putao, do której idzie się przez kilka tygodni. Zdobycie tego himalajskiego szczytu to zadanie dla profesjonalistów – i bardzo niebezpieczne. Ci, którzy pragną podziwiać widoki, mogą to robić z mniej wymagających tras trekkingowych. Najlepszy czas na himalajskie wędrówki przypada na okres od października do kwietnia. Aby wybrać się na taki trekking potrzebne jest pozwolenie od rządu Birmy, które można zdobyć przez lokalne agencje turystyczne, ale warto zainteresować się tematem już w Polsce.

Nieziemskie krajobrazy w stanie Shan
Wyśmienita kuchnia i krajobrazy to domena stanu Shan State. Nasycona zieleń miesza się z tętniącymi życiem dolinami, podczas gdy łąki na polach biegną wzdłuż malutkich wiosek, w których toczy się życie wiejskie. W Shan jest wiele do odkrycia, szczególnie dla podróżników poza szlakiem. W Shan mieszka wiele unikalnych grup etnicznych. To właśnie w tym rejonie znajduje się piękne jezioro Inle – długie na 22 km, położone w dolinie pomiędzy dwoma górskimi pasmami. Wioski na jeziorze są zbudwane jako drewniane domy na palach rybaków z grupy Intha. Rybacy ci wyróżniają się też charakterystycznym sposobem wiosłowania - stoją na łodziach i jedną nogę owijają wokół wiosła, drugą się podtrzymują. Ten widok jest niesamowity dla obserwatora, który zastanawia się – jak tak w ogóle można pływać? Najłatwiej zobaczyć rybaków w wiosce Khaung Daing Village, która znajduje się niedaleko od gorących źródeł (co też stanowi nie lada atrakcję). Największym miastem w stanie Shan jest popularny Bagan, kojarzony głównie z balonów, które regularnie wznoszą się nad pagodami. Nie jest to jednak tania rozrywka - lot nad miastem o zachodzie słońca kosztuje ok. 1300 złotych od osoby. Warto też wybrać się do Heho, które obsługuje port lotniczy – łatwo się tu dostać samolotem.

Mandalay – stolica tajemniczego kraju
Mandalay Birmańczykom kojarzy się z dawnymi sukcesami i potęgą państwa. Mandalay nie jest starym miastem, ani nawet nie średniowiecznym, ale raczej nowym, które zostało stworzone przez króla Mingdona Min z Birmy w 1857 roku jako nowa stolica królestwa Avy. Plany miasta były starannie układane przez najlepszych architektów w kraju, by niczego w nim nie zabrakło. Najważniejszym punktem była estetyka – Mandalay to miasto skąpane w złocie. Niestety, dzisiejszy Mandalay nie wygląda jak jego pierwsza wersja - większość jego wspaniałości zniknęła, zniszczona przez pożar, który pochłonął drewniane konstrukcje oraz intensywne bombardowania przez mocarstwa osi w czasie II wojny światowej. Pomimo tego, zachwyca do tej pory, a Pałac Królewski czy pagoda Atumashi to największe atrakcje.

Autor