Podróż do Kostaryki

„Bogate wybrzeże” – takimi słowami określił Kostarykę w 1502 roku Krzysztof Kolumb, kiedy odkrył tę wyspę i zapoczątkował okres kolonizacji hiszpańskiej. Być może od tamtego czasu minęło już kilka wieków, ale Kolumb nie mylił się w swojej ocenie, Kostaryka to wyjątkowe miejsce na Ziemi. Zdecydowanie warto pomyśleć o tym kraju podczas planowania urlopu – będziesz miło zaskoczony. W Kostaryce odnajdziesz spokój, bezludne plaże, rozśpiewane lasy, bogatą faunę i florę. Czas spędzony w tym kraju na pewno na długo pozostanie w pamięci. Co chcielibyście wiedzieć o Kostaryce? Dlaczego warto się tam wybrać?

Jeżeli chcesz odwiedzić Kostarykę - sprawdź wyjątkową ofertę Planetescape.pl.

Przede wszystkim: Kostaryka to nie wyspa
Kostaryka jest malutkim państwem w Ameryce Centralnej (mniejszy od niej jest tylko Salwador i Belize), od południa graniczącym z Panamą, od północy z Nikaraguą, od zachodu z wodami Oceanu Spokojnego, a od wschodu – z ciepłym i turkusowym Morzem Karaibskim. Linia brzegowa Kostaryki to zaledwie 1200 kilometrów, za to nadrabia swoją różnorodnością krajobrazu – plażami, zatokami, półwyspami (największym z nich jest Peninsula de Nicoya). Plaże przy wybrzeżu od strony Oceanu Spokojnego są mniejsze, ale liczniejsze, porośnięte gęstymi lasami tropikalnymi. Ta część Kostaryki jest także znana z miejsc lęgowych dla żółwi morskich (gatunek pod ścisłą ochroną) – większość dokumentów filmowych o żółwiach, jakie mieliście okazję oglądać w telewizji, była kręcona właśnie tutaj. Szczególnie magiczne są noce, gdy tysiące żółwi wynurza się z oceanu, by złożyć jaja na plaży. Prócz lasów i plaż w Kostaryce jest górzyście, znajduje się tu aż siedem aktywnych wulkanów, przez co często zdarzają się trzęsienia ziemi i wstrząsy. Najwyższym szczytem w państwie jest Chrripo – 3820 m n.p.m, który powinien znaleźć się na liście każdego miłośnika wspinaczki górskiej. Panuje tu przyjemny klimat równikowy, który charakteryzuje się średnią roczną temperaturą w przedziale 24 do 28 stopni Celsjusza, ale uwaga na słońce – promienie są tu dużo bardziej mocne niż w Europie przy tej samej temperaturze, łatwo o poparzenia czy udar. Kostaryka często mylona jest z wyspą Puerto Rico, na co mieszkańcy są bardzo przeczuleni. Kostaryka to kraj, a nie wyspa! Zamieszkuje go ok. 4 milionów Kostarykańczyków, przy czym w stolicy, San Jose, mieszka ponad połowa populacji. Można poczuć się tu naprawdę kameralnie.

Jakich dokumentów potrzebujemy, by wjechać do Kostaryki?
Dobra wiadomość jest taka, że obywatele Polski nie potrzebują wizy, by w celach turystycznych przebywać w kraju nie dłużej niż 90 dni. Lecąc do Kostaryki samolotem, obowiązuje nas opłata lotniskowa w wysokości ok. 28 USD (jest pobierana przy wyjeździe). Warto też wiedzieć, że zapłacić możemy tylko gotówką, więc przygotujcie sobie pieniądze zawczasu. Opuszczając Kostarykę drogą lądową zapłacimy jedynie 5 USD, ale pamiętajmy o tym, że takie przejścia są otwarte tylko do 22.00. Z dokumentów potrzebujemy standardowo paszportu ważnego przez co najmniej sześć miesięcy. Możemy zostać poproszeni o pokazanie biletu powrotnego albo wykazania, że mamy wystarczającą ilość pieniędzy na pobyt. Poza tym warto wyrobić sobie międzynarodowe prawo jazdy. Świadomy podróżnik powinien mieć przy sobie także numer ubezpieczenia podróżnego – nigdy nie wiemy, jaka sytuacja może nas spotkać. Ubezpieczenia podróżne wcale nie są drogie, a mogą uchronić nas przed znacznie większymi kosztami.

Czym zapłacimy w Kostaryce?
Oficjalną walutą w kraju jest colon kostarykański, którego wartość wynosi: 1 USD to 550 COL. Ceny każdego produktu są podane też w dolarach i nie ma problemu z płaceniem tą walutą. Reszta z transakcji jednak zawsze będzie nam wydawana w colonach – nie musimy zatem szukać kantoru. Dla osób, które nie przepadają za matematycznymi rachunkami mamy dobrą wiadomość - łatwo jest przeliczyć dolary amerykańskie na lokalną walutę, wystarczy pomnożyć cenę danego produktu przez dwa i skrócić wynik o dwa zera. Jeśli chcecie wymienić pieniądze, można to zrobić jedynie w oficjalnych punktach takich jak kantory czy banki, nie istnieją tu tzw. kantory uliczne. Zresztą, nawet jeśli trafi nam się okazja, trzeba zachować zdrowy rozsądek, bo o oszustwo wcale nie jest trudno. Płacić możemy też kartami płatniczymi, rzadko jednak możemy to zrobić np. kupując bilet do parku narodowego czy jakiejś instytucji kultury. Bankomatów znajdziemy całkiem sporo, przy czym mamy możliwość wypłacenia zarówno dolarów, jak i colonów - pamiętajmy o wysokiej prowizji. Czasem może warto zjeść za tę kwotę obiad.

Kilka informacji praktycznych
W Kostaryce publiczny Internet nie istnieje, ale znajdziemy sporo kafejek internetowych, w których w komfortowych warunkach możemy sprawdzić nurtujące nas sprawy. Połączenie się z darmową siecią Wi-Fi jest możliwe tylko w lepszych restauracjach lub knajpkach, wtedy prosimy o hasło kelnera.

Autor